Spirulina to mikroalga o zdumiewających właściwościach – można o nich pisać godzinami, ponieważ jest ich całeeeeeeeeeeeeeeee mnóstwo:
- stanowi świetne źródło wysoce biodostępnego żelaza, wapnia, beta karotenu, witaminy A
- 1 g spiruliny ma tyle substancji odżywczych, co…1 kg warzyw (mowa o mikro- i makroelementach oraz witaminach)
- jest źródłem pełnowartościowego białka (aż 65-70%!!)
- wzmacnia organizm, poprawia jego wydolność – polecana rekonwalescentom i sportowcom
- uzupełnia niedobory czerwonych krwinek – coś dla anemików
- wspomaga metabolizm – coś dla odchudzających się
- pomaga w leczeniu otyłości i nadciśnienia
- wg niektórych badań działa przeciwnowotworowo
- obniża poziom „złego cholesterolu”, natomiast podnosi poziom tego „dobrego”
- normalizuje poziom cukru we krwi – coś dla diabetyków
- świetnie oczyszcza i odtruwa organizm
Nie bez powodu jest zatem zaliczana do grona superfood, czyli najzdrowszej żywności świata. Spirulinę można kupić w tabletkach lub proszku, w sklepach ze zdrową żywnością. Ja na próbę proponuję proszek, ponieważ jest dostępny w mniejszych opakowaniach. Najlepiej „przemycać” ją (max. 1 łyżeczka dziennie) w koktajlach, zupach czy np. plackach, ze względu na smak. Ja przygotowałam dzisiaj prosty i odżywczy koktajl z tą dobroczynną algą. Skład widoczny na zdjęciu – wystarczy zblendować i gotowe – samo zdrowie!