dehydrator byzoo dh02 recenzja

Dzisiaj przychodzę dla Was z nieco odmiennym wpisem. Przygotowałam recenzję fajnej zabawki, która ostatnio wpadła w moje ręce, a konkretnie dehydratora Byzoo DH02. Co można przygotować za pomocą takiego urządzenia? Jakie możliwości daje nam dehydrator? Czy warto w niego zainwestować?  Wszystkiego zaraz się dowiecie. 

Do czego służy dehydrator? Co można w nim przygotować?

Oczywiście takie urządzenie służy głównie do suszenia żywności w niskich temperaturach. Oprócz tego możemy w nim zrobić np.domowy jogurt, ale o tym dalej. W zasadzie suszyć możemy prawie wszystko, co tylko nam wpadnie w ręce! Owoce, warzywa, grzyby, mięso (polecam np. suszoną wołowinę lub pierś z kurczaka na wyjazdy bez lodówki, jako wysokobiałkową przekąskę), zioła. Suszenie jest świetną metodą konserwacji żywności. W produkcie końcowym mamy skondensowane witaminy, składniki mineralne i błonnik. Suszone owoce to świetny pomysł jeśli chcemy wzbogacić naszą dietę bez drastycznego zwiększania objętości posiłku. To dobra opcja szczególnie dla osób aktywnych fizycznie, które nie są w stanie przejeść odpowiedniej ilości warzyw czy owoców.

Teoretycznie suszyć możemy też w piekarniku, ale moim zdaniem to średnioopłacalna metoda. Piekarnik zużywa znaczniej więcej prądu. Dodatkowo pojawia się kwestia regulacji temperatury – dehydrator utrzymuje ją na stałym poziomie, a produkty odwadniają się równomiernie. Z piekarnikami natomiast różnie bywa. Myślę, że jeśli często korzystamy z tego sposobu na konserwacje żywności, wart zainwestować w osobny sprzęt dedykowany takim właśnie działaniom.

dehydrator byzoo dh02 recenzja przepisy

Najważniejsze cechy Byzoo DH02

Urządzenie jest dość lekkie (waży 9 kg) i kompaktowe – wielkością przypomina mikrofalówkę. To duży plus, bo większość tego typu produktów zajmuje sporo miejsca w kuchni. Obudowa wykonana jest ze stali nierdzewnej, na górnej części urządzenia mamy zlokalizowany dotykowy panel sterowania wraz z sugerowanymi temperaturami suszenia (rozpiętość jest spora, od 20 do 90 stopni C). Czas pracy możemy ustawić maksymalnie na 30 godzin, po tym czasie urządzenie wyłącza się automatycznie.

Byzoo DH02 mieści 6 metalowych tacek, dzięki czemu możemy suszyć jednocześnie kilka rodzajów produktów. Dodatkowo do zestawu dołączono podkładki teflonowe i silikonowe, przydatne w przypadku “lepkich” owoców (polecam głównie do bananów), książeczkę z przepisami i stalową tackę do skapywania (szczerze mówiąc nie korzystałam z niej, para wodna uciekała odpowiednimi otworami w urządzeniu). Szczegółową specyfikację techniczną znajdziecie tutaj, a moje odczucia z wyszczególnieniem wad i zalet na końcu wpisu. 

dehydrator byzoo dh02 recenzja przepisy

Co przygotowałam w dehydratorze?

1. KLASYKA, CZYLI SUSZONE OWOCE

Owoców ususzyłam dużo – mam w domu teraz ogromny zapas brzoskwiń, plasterków jabłek, pomarańczy, bananów. Wszystkie suszyłam w 60 stopniach Celsjusza. Część obierałam (kiwi, banany, niektóre pomarańcze), a część suszyłam w skórkach. Wszystkie pokroiłam w plasterki lub półplasterki. Czas wyglądał następująco:

  • Kiwi – 7 godzin
  • Banany w plasterkach – 7 godzin
  • Jabłka z cynamonem – 11 godzin
  • Pomarańcze – 9 godzin
  • Nektarynki i brzoskwinie – 13 godzin

Czas suszenia jest mocno orientacyjny, ponieważ zależy od kilku czynników:

  • Grubości plastrów
  • Zawartości cukru w owocach – dojrzalsze mają go więcej
  • Stopnia wysuszenia, jaki chcemy uzyskać.

Ja swoje suszyłam dość długo, żeby maksymalnie pozbyć się wody i tym samym mieć owoce o dłuższym terminie przydatności do spożycia.  Poza tym zależało mi na bardziej chrupiącej strukturze – uzyskałam coś na kształt chipsów owocowych, które są fajną, zdrowszą alternatywą dla zwykłych chipsów ziemniaczanych. Jeśli kiedyś kupowaliście tego typu owocowe przekąski w sklepie, pewnie wiecie że ceny są kosmiczne. Zdecydowanie taniej wychodzi kiedy sami ususzymy owoce. Szczególnie polecam plasterki jabłek, ja swoje przed włożeniem do dehydratora posypałam cynamonem, dzięki czemu w domu rozchodził się piękny zapach. 

dehydrator byzoo dh02 recenzja przepisy
dehydrator byzoo dh02 recenzja przepisy
dehydrator byzoo dh02 recenzja przepisy
dehydrator byzoo dh02 recenzja przepisy

Do czego oprócz przegryzania zużyć suszone owoce?

  • Pomarańcza – swoje plasterki zamknęłam w słoiczku i zużywam na bieżąco do rozgrzewającej, jesiennej herbaty.
  • Banany, brzoskwinie, nektarynki – oblałam gorzką czekoladą, posypałam orzechami i uzyskałam przepyszne, chrupiące ciasteczka
  • Maliny, truskawki – dobrze wysuszone można zmielić na pył w blenderze i posypywać owsianki, będą stanowiły świetną dekorację i urozmaicenie
  • Daktyle, inne słodkie owoce – zmielone będą stanowiły zamiennik cukru, np. w ciastach, ciasteczkach, deserach
dehydrator byzoo dh02 recenzja
dehydrator byzoo dh02 recenzja przepisy
dehydrator byzoo dh02 recenzja przepisy

2. SUSZONE POMIDORY

Zimą niestety nie mamy dostępu do aromatycznych pomidorów, smakują raczej jak papier. Pewnego rodzaju ratunkiem są suszone pomidory. Zazwyczaj kupowałam sklepowe gotowce, ale teraz miałam możliwość przygotować własne. Suszyłam głównie pomidorki koktajlowe. Ważne jest, żeby wcześniej pokroić je na połówki dzięki czemu przyspieszymy proces suszenia. U mnie trwało to 16 godzin w 65 stopniach. Po wszystkim przełożyłam pomidory do słoiczka z bazylią i zalałam oliwą. Dzięki temu mam 2w1 – same pomidory i aromatyczną oliwę.

dehydrator byzoo dh02 recenzja przepisy

3. PUDRY Z WARZYW I OWOCÓW

Kiedyś nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak dużo możliwości daje dehydrator. Oprócz oczywistych produktów jak suszone owoce czy warzywa możemy uzyskać dzięki niemu…pudry i proszki o całej masie zastosowań. Do tego potrzebujemy dodatkowo blendera. Ja zrobiłam kilka wersji:

  • Puder ze szpinaku – liście szpinaku suszyłam 10 godzin w 65 stopniach. Następnie zblendowałam najdrobniej jak się dało. Zużywam głównie do nadawania pięknego koloru sosom do makaronu i posypywania niektórych dań.
  • Puder z jarmużu – o dziwo jarmuż zasuszył się bardzo szybko, bo w 3 h. Podobnie jak szpinak zblendowałam i dorzucam do barwienia sosów. Nie ma tak intensywnie zielonego koloru jak szpinak, ale wciąż daje radę.
  • Sproszkowana cebula –suszyłam cebulę pokrojoną w piórka 11 godzin w 60 stopniach. Następnie oczywiście zblendowałam. Tak przygotowana cebula to dla mnie ratunek w sytuacji, kiedy nie mam czasu albo chęci na krojenie świeżej cebuli. Po prostu otwieram słoiczek i dorzucam odrobinę suszonej. Polecam Wam ten trik! I muszę tu dodać, że taka domowa jest o niebo lepsza niż ta ze sklepu.
  • Cytrynowy proszek – wysuszyłam kawałki skórki cytryny (4 godziny w 60 stopniach), następie zblendowałam z erytrolem. Uzyskałam coś na kształt aromatycznego „cukru” cytrynowego, którym będę wzbogacać smak deserów. Pięknie pachnie i praktycznie nie ma kalorii.
dehydrator byzoo dh02 recenzja przepisy
dehydrator byzoo dh02 recenzja przepisy
dehydrator byzoo dh02 recenzja przepisy
dehydrator byzoo dh02 recenzja przepisy
dehydrator byzoo dh02 recenzja przepisy

4. DOMOWE JOGURTY NA MLEKU KROWIM I WEGAŃSKIM

Moja wisienka na torcie! Kiedyś nie wpadłabym na to, że w dehydratorze można zrobić jogurt. Poza tym zawsze myślałam, że zrobienie domowego jogurtu to proces trudny i czasochłonny. Okazuje się, że wcale nie! Wbrew pozorom nie potrzebujemy do tego jakichś specjalnych składników. Wystarczy nam:

1. Mleko (im tłustsze, tym jogurt gęstszy) lub napój roślinny
2. Jogurt naturalny (jako źródło bakterii, które pobudzą fermentację) lub gotowy starter do produkcji jogurtu
3. Cukier, jeśli używamy mleka roślinnego niesłodzonego. Przy mleku krowim jest zbędny, bakterie pożywią się laktozą
4. Coś, co zapewni nam odpowiednią dla fermentacji temperaturę, np. właśnie dehydrator

Ja przygotowałam trzy wersje na różnych rodzajach mleka, ale najlepiej wyszła mi wersja wegańska na sojowym. 500 ml mleka sojowego wymieszałam ze 150 g jogurtu wegańskiego, do tego dodałam łyżeczkę cukru. Wstawiłam do dehydratora na 8 godzin, temperaturę ustawiłam na 45 stopni. Jogurt wyszedł przepyszny, choć nieco bardziej rzadki niż ten sklepowy.

dehydrator byzoo dh02 recenzja przepisy
dehydrator byzoo dh02 recenzja przepisy

Moje ogólne wrażenia

Nie sądziłam, że dehydrator daje tyle możliwości. Wysuszyłam całą masę owoców, warzyw a do tego zrobiłam różnego rodzaju proszki i pudry owocowe, a nawet jogurty. Po tych wszystkich eksperymentach spokojnie mogę wymienić Wam najważniejsze wady i zalety testowanego przeze mnie sprzętu.

Zalety:

  • wielkość – dehydrator nie zajmuje zbyt dużo miejsca, więc może stać na kuchennym blacie
  • waga – 9 kg, bez problemu da się go przenieść w inne miejsce, co zresztą często robiłam podczas sesji fotograficznej, której efekty zobaczyliście dzisiaj 🙂
  • cicha praca – mam kuchnie połączoną z salonem, dehydrator stoi w tym samym pomieszczeniu w którym spędzam większość wieczorów. Nie przeszkadza w oglądaniu tv czy czytaniu książek, mimo że czasem pracuje przez kilkanaście godzin dziennie
  • ilość tacek do suszenia (6) – nie muszę się ograniczać do jednego produktu naraz. Co ważne, w większości przypadków zapachy nie przenikają się (wyjątek stanowi cebula)
  • duży zakres temperatury – od 20 do 90 stopni, z tego co się orientuje to dość rzadko spotykane w dehydratorach
  • szybki czas nagrzewania
  • panel dotykowy z podpowiedziami odnośnie optymalnej temperatury suszenia
  • produkty suszyły się równomiernie, tylne kawałki były wysuszone w takim samym stopniu jak przednie (w przypadku chociażby piekarnika te z tyłu są zwykle bardziej przypieczone)


Wady:

  • przezroczysta szybka w drzwiczkach, przez którą można skontrolować stan suszenia, mogłaby być odrobinę większa
  • wolałabym regulację temperatury co 1, nie co 5 stopni. Ale to już moje czepialstwo, w większości przypadków nie ma to znaczenia
  • na obudowie w wyniku dotykania pojawiają się dziwne plamki, które czasem trudno doczyścić

Testowany przeze mnie dehydrator Byzoo DH02 możecie kupić po tym linkiem.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *