makaron w sosie sezamowym

Ostatnio niewątpliwie największą popularnością w marketach, oprócz papieru toaletowego, mięsa i ryżu, cieszy się makaron. Tak się składa, że uwielbiam makarony w różnych postaciach, dzięki czemu mogę dzielić się z Wami różnymi fajnymi przepisami, które wprowadzą trochę urozmaicenia w kuchni. W końcu nie samym bolońskim człowiek żyje. Jeśli będziecie mieli problem z dostępnością któregokolwiek z proponowanych przeze mnie warzyw, możecie zamienić na inne, chociażby marchewkę, paprykę czy szpinak.

Składniki na 3 porcje:

  • 200 g pełnoziarnistego makaronu (najlepiej spaghetti)
  • 1 mała kapusta pak choi
  • 1/3 brokuła
  • 300 g groszku cukrowego
  • 1 łyżka oleju
  • 1/2 cebuli
  • 3 łyżki (45 g) orzechów ziemnych do posypania

Sos:

  • 50 g pasty sezamowej (4 łyżki)
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka syropu klonowego
  • 1 łyżka soku z limonki
  • 1-2 łyżeczki startego imbiru
  • 1 ząbek czosnku
  • opcjonalnie trochę wody dla rzadszej konsystencji
  • sól, pieprz

Przygotowanie:

  1. Ugotuj makaron al dente.
  2. W miseczce wymieszaj sos sojowy, sok z limonki, tahini (pasta sezamowa), syrop klonowy, starty imbir (1-2 łyżeczki), przeciśnięty przez praskę czosnek, szczyptę soli i pieprzu. Możesz dodać trochę wody dla rzadszej konsystencji.
  3. Pokrój zielone warzywa na mniejsze kawałki.
  4. Na rozgrzany olej wrzuć drobno pokrojoną cebulę, chwilę podsmażaj.
  5. Dodaj resztę warzyw (z kapusty pak choi dodaj tylko pokrojone łodygi, liście zostaw na koniec).
  6. Kiedy warzywa zrobią się miękkie (ale nie rozgotowane), dodaj posiekane liście pak choi.
  7. Zalej sosem z miseczki, dodaj makaron (jeśli zdążył się posklejać, przelej gorącą wodą przed wrzuceniem na patelnię).
  8. Wszystko chwilę podgrzej do połączenia składników, ale nie za długo bo sos zrobi się gorzki.
  9. Zdejmij z patelni, przed podaniem posyp pokruszonymi orzechami ziemnymi.
makaron w sosie sezamowym

1 porcja (1/3 makaronu) zawiera:

545 kcal; 21,6 g białka; 21,6 g tłuszczu; 56,4 g węglowodanów; 15 g błonnika

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *