Na temat soli krąży w Internecie wiele sprzecznych  informacji – a to że najzdrowsza jest himalajska, a to że morska, a to że jeszcze jakaś inna. Bardzo trudno dociec, co w całym tym zamieszaniu jest prawdą, a co zwykłym mitem. Dzisiaj omówię najpopularniejsze rodzaje soli, co mam nadzieję rozwieje wszystkie wasze wątpliwości.

SÓL CZY SÓD?

Zanim przejdę do omawiania poszczególnych rodzajów soli, wyjaśnię Wam na czym polega różnica pomiędzy SODEM a SOLĄ. Sód jest po prostu pierwiastkiem obecnym w soli – w postaci chlorku sodu (NaCl). W pewnych ilościach jest nam niezbędny, ale w nadmiarze szkodzi, zwiększając ryzyko nadciśnienia tętniczego, raka żołądka, osteoporozy czy zawału serca. 

5 g soli (płaska łyżeczka) = 2 g sodu

RODZAJE SOLI

Sól warzona (kamienna oczyszczona, kuchenna, stołowa)

Najpopularniejsza, do kupienia w każdym sklepie. Uzyskiwana poprzez odparowanie wody z roztworu soli kamiennej (solanki), czyli proces warzenia. Wiąże się to z usunięciem większości składników mineralnych, aż do uzyskania czystego chlorku sodu (NaCl). Jest śnieżnobiała, a także idealnie sypka dzięki antyzbrylaczom, głównie E536. Nadaje potrawom intensywnie słony smak, jest tania i łatwo dostępna, przez co jest najczęściej kupowanym rodzajem soli.

Sól kamienna naturalna

To po prostu sól wydobywana w kopalniach, metodą górniczą. Niepoddawana oczyszczaniu. Charakteryzuje się zazwyczaj bardziej gorzkim smakiem niż warzona, co zawdzięcza zawartości składników mineralnych (np. potas, chrom, wapń).

Sól morska

Otrzymywana poprzez odparowanie wody morskiej o dużym zasoleniu, co sprawia że oprócz chlorku sodu zawiera także składniki mineralne w różnych ilościach, w zależności od źródła. Najczęściej sprzedawana w formie kryształków do mielenia przed spożyciem. Z powodu zanieczyszczenia oceanów może zawierać śladowe ilości metali ciężkich, takich jak np. ołów.

Sól himalajska

czym solić

Jej popularność i dostępność znacznie wzrosły w ciągu ostatnich kilku lat. Kojarzona głównie z interesującym, różowym kolorem, który zawdzięcza związkom żelaza. Ta sprowadzana z Pakistanu sól reklamowana jest jako jedna z najzdrowszych, ale jest to stwierdzenie na wyrost. Jeśli zgłębić się w temat i dotrzeć do dokładnej zawartości tych wszystkich pierwiastków w soli himalajskiej, okazuje się że wcale nie jest tak pięknie. Po pierwsze od razu widać, że w obszernej liście (zapewne w celu jej wydłużenia) zawarte są także pierwiastki toksyczne i promieniotwórcze, takie jak rtęć, ołów, polon, uran, neptun, pluton, rad. Po drugie zarówno te, jak i pozostałe obecne w tej (czy innej) soli składniki stanowią tak mały procent składu, że nie mają dla nas żadnego znaczenia (za wyjątkiem wspomnianego sodu i jodu z soli jodowanej). Bogaty skład soli himalajskiej jest więc mocno naciągany i służy zapewne tylko napędzaniu sprzedaży. Nie ma sensu za nią przepłacać, chyba że zależy nam na walorach wizualnych. 

Poszczególne rodzaje soli charakteryzują się podobną zawartością sodu:

czym solić

Sól niskosodowa lub sól potasowa

Jedyna sól, w którą warto zainwestować, szczególnie jeśli mamy nadciśnienie. Większość lub całość chlorku sodu jest zastąpiona chlorkiem potasu. Potas w przeciwieństwie do sodu obniża ciśnienie krwi. Niestety taka sól ma swoje wady – wg niektórych jest gorzka w smaku. Nie można z nią też przesadzić, ponieważ nadmiar potasu szkodzi, zwłaszcza w przypadku chorób nerek.

ILE SOLIĆ?

Pamiętajcie, żeby stosować sól z umiarem – oficjalne zalecenia mówią o płaskiej łyżeczce do herbaty, ze wszystkich źródeł (sól dodana przez nas i sól obecna w żywności, np. chipsy, paluszki, nabiał, ketchup). Biorąc pod uwagę wszechobecność sodu i często niemałe ilości w produktach spożywczych, także tych które są elementem racjonalnej diety,  warto ograniczać dosalanie na korzyść pozostałych przypraw.  O ile nie jesteśmy osobami aktywnymi fizycznie, które tracą dużo sodu z potem, nie ma potrzeby sobie dokładać. Przyzwyczajenie organizmu do zmniejszonej o połowę zawartości sodu zajmuje zwykle 2 – 3 miesiące. Myślę, że dla własnego zdrowia warto te kilka tygodni przeczekać.

ile soli w jedzeniu

Podsumowując – nie do końca jest tak, że soli kuchennej musimy unikać jak ognia, a pozostałe „zdrowsze” rodzaje mogą być stosowane bez ograniczeń. Każda sól (za wyjątkiem potasowej czy magnezowej) zawiera podobne ilości sodu, który mimo że jest nam potrzebny, stosowany regularnie i w nadmiarze będzie szkodził. Niezależnie od źródła.  Patrząc przez pryzmat zarówno ceny, jak i wpływu na zdrowie, nie warto przepłacać za droższe rodzaje soli.

A na koniec mam dla Was ciekawostkę – spójrzcie, co jest głównym składnikiem pieprzu cytrynowego:

pieprz cytrynowy skład