Po dłuższej przerwie postanowiłam stworzyć kolejny post z serii zakupy dietetyka (pierwszą część znajdziecie tutaj). Dzisiaj omówię i zrecenzuję dla Was składy i właściwości następujących produktów*:

  • Winiary Budyń bez dodatku cukru smak waniliowy, Winiary
  • Winiary Super kisiel smak truskawkowy z nasionami babki płesznik i babki jajowatej, Winiary
  • Secret Fitness Jaglanka z babką płesznik i rabarbarem, Melvit
  • Napój kokosowy w proszku, Naturo
  • Ciecierzotto ciecierzyca i curry, Inna Bajka
  • Owsianka matcha i chia, Inna Bajka
  • vEGGs – Zamiennik jajek 100% naturalnych roślinnych składników
  • Makaron z soczewicy czerwonej/ciecierzycy, Tiradell

Winiary Budyń bez dodatku cukru smak waniliowy 35 g, cena 0,99 zł (Auchan, Tesco)

budyń waniliowy bez cukru opinie zdrowie recenzja

 

Skład: skrobia (ziemniaczana, kukurydziana), aromat, barwniki (kurkumina, karoteny)

Na plus omawianego produktu na pewno przemawia brak cukru, zamiast niego możemy użyć chociażby banana i sami zdecydować, jak słodki ma być deser. Rzadko korzystam z gotowców, ale jeśli już się skuszę – wolę ograniczać zbędne dodatki. Co ważne dla chorujących na celiakię, ten budyń oznaczony jest przekreślonym kłosem, więc jest w pełni bezglutenowy.

Musicie jednak wiedzieć, że budyń z paczki to nie jest jakaś magiczna mieszanka, to po prostu najzwyklejsza skrobia (sprzedawana także jako mąka) ziemniaczana z aromatami i barwnikiem, często z dodatkiem cukru. Zrobienie tego od podstaw w domu to żaden problem, zajmuje to dokładnie tyle samo czasu co przygotowanie budyniu z paczki. Dlatego w sumie nie wiem czy warto kupować tego typu produkty. Nie ma tu nic szkodliwego, ale jeśli mamy ochotę na budyń, warto pokombinować z bardziej wartościową kaszą (lub mąką) jaglaną.  Przepisy na puddingi z kaszy jaglanej często udostępniam na Facebooku lub Instagramie. Jeśli jednak zdarzy Wam się sięgnąć po gotowca z torebki, możecie wzbogacić go wartościowymi składnikami takimi jak:

  • orzechy, nasiona chia, mielone siemię lniane –  dla obniżenia ładunku glikemicznego i uzupełnienia posiłku w nienasycone kwasy tłuszczowe
  • owoce zamiast zwykłego cukru – źródło cukru powiązane jest z błonnikiem, który spowalnia poposiłkowy wzrost poziomu glukozy we krwi 

opinie zdrowie recenzja

Winiary Super kisiel smak truskawkowy z nasionami babki płesznik i babki jajowatej 27 g, cena 1,69 zł (Tesco, Auchan)

kisiel z nasionami babki płesznik opinie zdrowie recenzja

 

Skład: skrobia ziemniaczana 45,7%, cukier trzcinowy, nasiona babki (babka płesznik 5,2%, babka jajowata 1,3%), regulator kwasowości (kwas cytrynowy), koncentraty roślinne 0,5% (krokosza, marchwi i hibiskusa), aromat, maltodekstryna

Etykieta informuje nas o dodatku nasion babki płesznik. Tak pokrótce mają one działanie podobne do siemienia lnianego – stanowią źródło błonnika regulującego pracę jelit. Ostatnio w modzie jest dodawanie ich do różnych produktów, tak jakby miało to zniwelować szkodliwy wpływ nadmiaru cukru na nasze zdrowie lub znacząco podnieść walory zdrowotne. Tabela wartości odżywczej wskazuje, że w 1 opakowaniu tego kisielu mamy 1,1 g błonnika, czyli tyle co w niepełnej łyżeczce mielonego siemienia lnianego lub 1/3 jabłka.  I ok, może zamysł nie jest najgorszy, ale tak naprawdę kisiel z torebki to zalana wodą mieszanka skrobi z cukrem, aromatami i barwnikami. Trudno więc oczekiwać od niego wartości prozdrowotnych, nawet z babką płesznik w składzie. I jeszcze jedno – to jest produkt o smaku truskawki (czyli z aromatami), nie z prawdziwymi truskawkami. 

Podsumowując w sumie sytuacja podobna do powyższego budyniu z paczki – tyle że tu mamy jeszcze cukier na drugim miejscu składu, więc szala przechylona zostaje w stronę produktu niepolecanego lub polecanego sporadycznie. Dodatkowo mamy maltodekstrynę, której jest tu niewiele, ale warto wiedzieć na przyszłość że ma indeks glikemiczny wyższy niż cukier. 

Melvit Secret Fitness Jaglanka z babką płesznik i rabarbarem 350 g,  cena 8,99 zł (Tesco)

jaglanka melvit secret opinie zdrowie recenzja

 

Skład: płatki jaglane 75%, rabarbar suszony, płatki kokosowe, jabłko suszone, nasiona babki płesznik

Znów babka płesznik. Nie wiem, ile konkretnie mamy tutaj nasion, bo nie podano zawartości procentowej, ale są one wymienione na ostatnim miejscu składu. Prym wiodą płatki jaglane, które są źródłem witamin z grupy B, witaminy E, oraz składników mineralnych: Ca, Fe, K, P, Zn, Mn. Zawierają też kwas krzemowy, składnik keratyny wykazujący działanie pielęgnacyjne – wygładza cerę, wzmacnia włosy i paznokcie. Mają sporo zalet, ale warto też wiedzieć, że ze względu na stopień przetworzenia (szczególnie błyskawiczne), mają wyższy indeks glikemiczny niż kasza jaglana. Dlatego dobrze dodawać do nich coś tłustego, np. orzechy, co obniży ładunek glikemiczny całego posiłku. Osobom mającym problemy z gospodarką węglowodanową radzę jednak wybierać inne rodzaje płatków, chociażby owsiane górskie, które mają dwa razy więcej błonnika. 

Niewątpliwą zaletą tego produktu jest łatwość i szybkość przygotowania, prosty skład bez zbędnych dodatków oraz brak cukru, co nie jest tak oczywiste w przypadku mieszanek typu musli i tym podobnych.  Jednak ze względu na owoce suszone to nie jest produkt dla każdego. Jeśli jesteście na diecie redukcyjnej, lub czujecie się ciągle głodni, unikajcie owoców w takiej formie. Zamiast tego lepszym wyborem są świeże lub mrożone, które sycą zdecydowanie lepiej i dodatkowo stanowią lepsze źródło witaminy C.  Z drugiej strony – jeśli chcecie podbić węglowodany w diecie, a macie już dość ryżu, kaszy, makaronu i owoców w całości, możecie poratować się taką mieszanką. Wszystko zależy od Waszych potrzeb i bilansowania składników odżywczych w diecie, więc nie można jednoznacznie powiedzieć czy ten produkt jest zły, czy dobry. Mnie smak płatków jaglanych nie przekonuje, wolę kaszę lub zwykłe owsiane, ale jeśli ktoś lubi, to warto spróbować. 

NATURO 300g Napój kokosowy w proszku, cena 9,99 zł (Auchan)

napoj kokosowy w proszku opinie zdrowie recenzja

Skład: Dekstroza, tłuszcz kokosowy (29%) syrop glukozowy w proszku, emulgator: W472e pochodzenia roślinnego, stabilizator: fosforan potasu, aromaty.

Idea jest prosta – bierzemy miarkę proszku i rozrabiamy w wodzie, aż powstanie nam mleko (poprawnie powinno być napój) kokosowe.  Z jednego opakowania kosztującego 9,99 zł jesteśmy w stanie przygotować aż 3 l napoju, czyli w zasadzie wychodzi około 3 razy taniej niż przy zakupie mleka kokosowego w kartonie. Na korzyść produktu przemawia także wygoda stosowania, nie musimy martwić się co zrobić jeśli nie zużyjemy całego kartonu płynu, bo proszek możemy przechowywać długi czas. 

Przechodząc do składu – na etykiecie widnieje informacja, że produkt nie zawiera GMO, laktozy oraz glutenu. Jeśli chodzi o to pierwsze, żywność GMO nie wykazuje negatywnego wpływu na nasze zdrowie i nie musimy się jej obawiać. Natomiast napis „bez glutenu” na produktach, które z natury go nie zawierają, budzi we mnie mieszane uczucia i kojarzy mi się z naciąganiem. Chociaż moze jestem przewrażliwiona ze względu na panującą kiedyś „bezglutenową modę”. Z laktozą mam podobnie, ale tutaj jestem przymknąć oko – w końcu mleka i napoje roślinne to zamienniki produktów mlecznych przeznaczone między innymi dla osób z nietolerancją laktozy, więc taka informacja ma sens. Jeśli jednak nie możecie jeść nawet śladowych ilości glutenu/laktozy (np. z powodu silnej alergii), czytajcie etykiety. Tu mamy informację o możliwym zanieczyszczeniu produktu laktozą i glutenem oraz (co ważne dla chorujących na celiakię) brak przekreślonego kłosa. 

Na minus dekstroza, czyli po prostu cukier, na pierwszym miejscu składu. Cukier w mleku kokosowym nie jest niezbędny – wg mnie zdecydowanie lepiej samemu decydować ile (i czy w ogóle) zamierzamy słodzić. Jeśli chodzi o smak – czuć kokos, ale też coś innego, nie jestem w stanie sprezycować co konkretnie. Jest to specyficzny, “chemiczny” posmak.

Poniżej w tabeli znajdziecie porównanie tego mleka w proszku (wartość podana dla płynu, już z wodą) z dwoma napojami kokosowymi w kartonie – słodzonym i niesłodzonym. Zwróćcie uwagę, jak dużo cukru mamy w tym produkcie w porównaniu z pozostałymi, szczególnie niesłodzonym.

mleko kokosowe wartosci odzywcze

Oczywiście cukier nie zawsze jest zły i zakazany, zdarza się że ma zastosowanie. Ale jeśli nie macie diety ukierunkowanej na wysoką podaż węglowodanów, starajcie się raczej go unikać lub minimalizować. Kiedy ja potrzebuje jakiegoś przetworzonego produktu, zazwyczaj wybieram niesłodzony – wolę mieć kontrolę nad stopniem słodkości. Zawsze można dosłodzić samemu lub po prostu użyć owoców, które są nieporównywalnie bardziej odżywcze.

Jeśli poświęcicie chwilę na przeszukanie internetu, znajdziecie inne mleka (kokosowe, ale nie tylko) w proszku, które działają na tej samej zasadzie, ale w składzie mają znacznie mniej cukru. Ale uwaga – te z kolei mogą mieć  nieco więcej tłuszczu, ze względu na wyższą zawartość kokosa. Wbrew temu co promują media, tłuszcz kokosowy nie jest lekiem na całe zło. Różnego rodzaju mleczka czy oleje kokosowe to w dużej mierze źródło nasyconych kwasów tłuszczowych, które podnoszą stężenie cholesterolu LDL. Czytaj zwiększają ryzyko miażdżycy. Można je umiejętnie wpleść w dietę, tak żeby nie stanowiły zagrożenia, wszystko zależy od ilości. Po prostu nie warto przesadzać. 

CIECIERZOTTO CIECIERZYCA CURRY INNA BAJKA, cena 6,96 zł (Carrefur)

ciecierzotto ciecierzyca curry opinie zdrowie recenzja

ciecierzyca ciecierzotto curry opinie zdrowie recenzja

Skład: ciecierzyca instant- 66%, marchew suszona, pomidory suszone, cebula suszona, papryka suszona, przyprawy (w tym curry- 1%), sól. 

Skład jest w porządku, nie ma tu zbędnych składników. Produkt dobry na przykład kiedy jesteśmy na wyjeździe i do dyspozycji mamy jedynie czajnik elektryczny z gorącą wodą. Wegański i bezglutenowy (nie ma przekreślonego kłosa, ale nie ma też informacji o śladowych ilościach glutenu). Co do smaku, to daje radę. „Inna bajka” ma w ofercie też więcej podobnych mieszanek,  np. gryczotto z grzybami i śliwką czy kus-kus z pomidorami i miętą. 

OWSIANKA MATCHA I CHIA INNA BAJKA, cena 6,96 zł (Carrefur)

owsianka matcha i chia opinie zdrowie recenzja

owsianka matcha chia opinie zdrowie recenzja

Skład: płatki owsiane- 57%, pestki dyni, kokos płatki, nasiona chia- 7%, matcha- 2%, liście kafiru.

Skład jest jak najbardziej ok, nie ma tu nic podejrzanego, duży plus za brak cukru.  Ciekawostką jest dodatek liści kafiru – to tajska limonka. Bardzo podoba mi się też opakowanie. Ale niestety dość niefortunnie wybrałam smak, połączenie pestek dyni z matcha (sproszkowana zielona herbata) to nie do końca moje klimaty. Poszukajcie tego produktu w sklepie (podobno są też w Żabce), w innym smaku, bo składy są naprawdę dobre. Wiem, że dostępne jest też mango, śliwka, banan, jabłko. Ja jak zwykle musiałam postawić na najdziwniejsze połączenie smakowe, nie róbcie tego błędu 🙂

vEGGs – Zamiennik jajek 100% naturalnych roślinnych składników, cena 12,69 zł (Auchan)

veggs zamiennik jajek opinie zdrowie recenzja veggs zamiennik jajek opinie zdrowie recenzja

 

Skład:  tapioka (skrobia z manioku), mąka ziemniaczana, łuska babki jajowatej, inulina(błonnik z cykorii), substancja zagęszczająca: guma guar*, czarna sól himalajska Kala Namak**, barwnik naturalny: karoteny roślinne

Bardzo ciekawy produkt dla wegan czy osób z alergią na jajka kurze. Cena początkowo może wydawać się wygórowana (choć okazuje się, że w sklepach internetowych jest znacznie wyższa), ale po przeliczeniu okazuje się że wychodzi taniej niż przy zakupie jajek zerówek. Opakowanie zawiera 20 zamienników, wychodzi więc 63 grosze za jedno vege-jajko, podczas gdy ceny dużych jajek z wolnego wybiegu zaczynają się od 90 groszy. 

Co ciekawe, opakowanie sugeruje że w środku mamy coś na kształt 6 vege jajek, a po otwarciu okazuje się że mamy paczkę z proszkiem i dwie miarki (jedną do wody, drugą do „jajka”).  Po rozrobieniu z wodą i odczekaniu kilku minut mamy żółty, gęsty płyn, który faktycznie przypomina jajko, także zapachem.

 

veggs zamiennik jajek opinie zdrowie recenzja

 

Na plus (i jednocześnie na minus, o czym dalej) przemawia wartość kaloryczna jednego vege jajka. To niecałe 10 kcal, podczas gdy zwykłe jajko L ma 78 kcal. ALE trzeba mieć świadomość że po pierwsze nie jest to coś, co zaspokoi nasz apetyt, po drugie zawiera śladowe ilości potrzebnych nam witamin czy składników mineralnych, w przeciwieństwie do prawdziwych jajek. Niemniej w niektórych sytuacjach może być przydatne, na przykład u osób z zaburzeniami gospodarki lipidowej. Skład generalnie jest w porządku,  nie mam zastrzeżeń. Jedynie guma guar, choć jest uważana za nieszkodliwy składnik, u osób bardziej wrażliwych może powodować rewolucje żołądkowe. 

Nie szukajcie tutaj podobieństwa do jajek pod względem wartości odżywczych (kaloryczność, białko, tłuszcz, składniki mineralne itp), bo to coś zupełnie innego. Ten produkt ma jedynie za zadanie zastępować jajka pod względem użytkowym – sklejając kotlety, placki, naleśniki itd. Nie będzie też tak samo sycący jak jajka, dlatego np. omletem z 2 vege jaj nie najecie się jak tradycyjnym, przy założeniu że reszta składników jest identyczna.  Ten problem można rozwiązać dodając np. masło orzechowe i banana. 

Co do praktycznego zastosowania – nie jestem przekonana w stu procentach, ale wciąż testuję. Robiłam placki z cukinii i wyszły ok, ale przy przepisie na naleśniki i gofry już miałam problem. Gofry były do wyrzucenia, naleśniki wychodziły lekko gumowate, ale zjadliwe. Być może trzeba dodać więcej mąki, być może za krótko czekałam aż vege jajo zgęstnieje, a być może to nie był mój dzień na gotowanie 🙂 Mam jeszcze sporo, więc będę próbować. Co ciekawe, wbrew moim obawom, produkt nadaje się do robienia omletów. Przetestowałam 2 vege jajka wymieszane z mąką, mlekiem sojowym oraz płatkami drożdżowymi i przyznaję, że to była naprawdę dobra imitacja prawdziwego omleta. Jeśli Wy mieliście styczność z tym wynalazkiem, dajcie znać w komentarzach czy się sprawdził. 

wegański omlet veggs zamiennik jajek

wegański omlet na bazie zamienników jajek

TIRADELL Makaron z soczewicy czerwonej/ciecierzycy 250 g, cena 7,30 zł (Lidl)

makaron z soczewicy opinie zdrowie recenzja

Skład: 100% mąka z soczewicy lub ciecierzycy

Produkt, któremu niewiele mam do zarzucenia. Mam słabość do makaronów, więc tym bardziej cieszy mnie to, że nie muszę ograniczać się jedynie do tych zbożowych. Makarony z soczewicy, groszku, fasoli czy ciecierzycy to jedne z moich ulubionych „wymysłów” przemysłu spożywczego. Chciałabym jedynie, żeby były nieco tańsze.

Skład jak najbardziej na tak, 100% mąki ze strączków. Wartości odżywcze także – soczewica i ciecierzyca to bogactwo białka, żelaza, potasu czy miedzi. Makaron smakuje nieźle, szczególnie z sosami. Konsystencja po ugotowaniu przyjemna, sprężysta. Trzeba jedynie uważać, bo powstaje dużo piany, tak jak przy gotowaniu strączków. Co ważne, ze względu na wspomnianą wysoką zawartość białka, syci na długo. Bardzo podobny produkt omówiłam w pierwszej części zakupów dietetyka.  Uwaga – jeśli nie jesteście przyzwyczajeni do strączków, nie fundujcie sobie od razu całego talerza takiego makaronu. Produkty strączkowe lepiej wprowadzać do diety stopniowo.

*Artykuł nie powstał we współpracy z żadną marką, wszystkie produkty wybrałam sama na potrzeby wpisu.