Moja balkonowa hodowla bazylii rozrosła się na tyle, że musiałam jakoś spożytkować nadwyżkę. Oczywiście pierwsze co przychodzi na myśl, to pesto. Aromatyczne, genialnie sprawdza się kiedy nie mamy czasu na gotowanie. W połączeniu z makaronem i np. indykiem czy ciecierzycą stanowi pyszny i szybki obiad. Jako że pesto bez sera nie smakuje tak dobrze, a ja sama przetwory mleczne jem od wielkiego święta, musiałam znaleźć jakiś substytut. Tę rolę spełniły tu płatki drożdżowe, które oprócz ciekawego serowo-orzechowego smaku, wzbogaciły  potrawę w witaminy z grupy B, kwas foliowy, białko, potas czy magnez. Płatków drożdżowych możecie używać także jako  zagęszczacz do zup, sosów, posypka na kanapki czy składnik wegańskiego „parmezanu” z dodatkiem nerkowców i migdałów. Zdecydowanie polecam spróbować.

 

Składniki:

  • spora garść listków bazylii
  • 1 mały ząbek czosnku
  • 25 g  pestek słonecznika (zrumienionych na suchej patelni)
  • 1 łyżka płatków drożdżowych (w wersji niewegańskiej można zastąpić serem, np. parmezanem)
  • 70 ml oliwy z oliwek lub oleju nierafinowanego (u mnie pół na pół)
  • sól i pieprz do smaku

 

Wszystkie składniki zblenduj lub zmiksuj malakserem – nie za długo, pesto nie musi być gładkie. W razie potrzeby dodaj więcej bazylii lub oleju. Dopraw do smaku solą i pieprzem. Podawaj np. z makaronem pełnoziarnistym.
Wegańskie pesto bazyliowe

 

Wegańskie pesto bazyliowe