Kasza jaglana, mimo iż zapomniana w polskiej kuchni, nazywana jest królową kasz. O jej zaletach można długo pisać. Obfituje ona w minerały, witaminy z grupy B, ma bardzo korzystny skład aminokwasowy. Stanowi bogate źródło żelaza, dlatego jest polecana w szczególności anemikom. Zawiera także rzadko występującą w produktach spożywczych krzemionkę, wpływającą na stan włosów, skóry i paznokci. Nie zawiera glutenu, więc mogą ją jeść chorzy na celiakie. Świetnie nadaje się na śniadanie, ponieważ dostarcza energii w postaci węglowodanów złożonych. Można ją jeść zarówno na słodko, jak i w wersji wytrawnej. Ja dzisiaj wybrałam pierwszą opcję. Było przepysznie:) Polecam włączyć ją do swojego jadłospisu, bo naprawdę warto!

Składniki (2 porcje):

  • 120 g kaszy jaglanej
  • 1 jabłko
  • 1 gruszka
  • łyżeczka cynamonu
  • kilka borówek/jagód
  • kilka suszonych śliwek
  • woda
  • opcjonalnie miód do posłodzenia

Kaszę wrzucamy do garnka, zalewamy wodą kilka cm ponad wysokość kaszy. Gotujemy na wolnym ogniu ok. 15 minut, dorzucamy pokrojone jabłko i gruszkę, gotujemy jeszcze kilka minut, na końcu dorzucamy śliwki, przekładamy do miseczki. Posypujemy cynamonem, ewentualnie polewamy miodem.