Jako fanka i propagatorka zdrowego odżywiania nie wyobrażam sobie kuchni bez porządnego blendera wysokoobrotowego. To urządzenie jest tak wszechstronne i pomocne, że nie wiem jak bym się bez niego obyła. Miałam już styczność z różnymi markami, a przez ostatnie tygodnie intensywnie testowałam blender wysokoobrotowy Happycall Axlerim. I tak oto powstawało całe mnóstwo koktajli, zup, lodów czy nawet mąk. Zobaczcie sami, co z tego wyszło i czy w ogóle warto zainwestować w taki sprzęt.

Co  możecie przygotować w blenderze wysokoobrotowym?

  • mleka roślinne
  • kruszony lód
  • hummusy i pasty kanapkowe
  • koktajle
  • zupy kremy
  • masła orzechowe
  • mąki z ziaren i płatków
  • lody i sorbety
  • musy owocowe
  • mielona kawa
  • ciasto na naleśniki

PARAMETRY TECHNICZNE

Zanim przejdziemy do testów, parę słów na temat specyfikacji urządzenia. Pamiętajcie, że zwykły blender za kilkadziesiąt zł i blender wysokoobrotowy to nie to samo. Między nimi jest ogromna różnica, oczywiście na korzyść tego drugiego. Wybierając blender wysokoobrotowy zawsze zwracajcie uwagę dwa parametry – moc silnika i prędkość obrotowa. Jeśli chodzi o to pierwsze, to mamy tu aż 3,5 KM – to tyle co niektóre kosiarki, a więc naprawdę dużo.  Prędkość z jaką wirują ostrza to 25 000 obrotów na minutę. To bardzo dobry wynik, dzięki któremu w krótkim czasie otrzymacie idealnie zmielony czy zblendowany produkt. Sam kielich wykonany jest z tritanu wolnego od BPA, odpornego na wysoką temperaturę. Mieści max 2l, spokojnie zrobicie więc większa porcję zupy czy koktajlu. Ciekawostką, która odróżnia blender Happycall od innych tego typu urządzeń, jest obecność termometra w tamperze (popychaczu). Dzięki niemu nie tylko sprawdzicie temperaturę zupy, ale też koktajlu czy smoothie. To przydatne, bo niektóre witaminy nie są odporne na wysokie temperatury. Urządzenie wyposażone jest w aż 6 ostrzy (4 duże, 2 mniejsze), na szczęście są umiejscowione tak, że nie ma problemu z ich myciem. Do wyboru macie 3 automatyczne programy (gotowanie zup, smoothie i napoje) + program pulse (np. do robienia surówek czy kruszonego lodu) + ręczne ustawienie mocy blendowania.

blender happycall axlerim recenzja opinieblender happycall axlerim recenzja opinie

Pierwsze wrażenie

Wyglądu sprzętu nie będę opisywać, wszystko macie na zdjęciach. Skupię się raczej na działaniu. Blender, a raczej jego serce, czyli podstawa z silnikiem jest stabilna i nie przesuwa się po blacie, nawet podczas blendowania na najwyższych obrotach. Sam kielich jest dość szeroki i dobrze wpasowuje się w swoje miejsce. Podoba mi się kwadratowa pokrywka kielicha, którą dość łatwo zdjąć. Do tej pory w innym blenderze korzystałam z okrągłej nakładki i szczerze mówiąc trochę denerwowało mnie jej ściąganie czy nakładanie – czasem trzeba się namęczyć, żeby weszła tam gdzie trzeba 😉 Jak u większości tego typu urządzeń w pokrywce znajdziecie dziurę, przez którą możecie dodawać składniki w trakcie blendowania. Oczywiście można ją zamknąć za pomocą specjalnej zatyczki (z miarką 100 ml, co też jest przydatne). Sprzęt jest dość głośny, ale to norma w przypadku blenderów wysokoobrotowych.

blender happycall axlerim recenzja opinie

KOKTAJLE

Zacznijmy od podstaw, czyli koktajli. Wydawać by się mogło, że do tego nadaje się każdy blender, nawet ten najtańszy. I tak i nie. Po pierwsze nie każdy poradzi sobie z  blendowaniem mrożonych owoców, a zimą przecież do takich właśnie mamy najlepszy dostęp. Poza tym polecam Wam mrożenie dojrzałych (takich z ciemnymi plamkami) bananów w kawałkach – idealnie nadają się do aksamitnych koktajli. Po drugie dobrze byłoby, gdyby urządzenie pozwalało na uzyskanie gładkich smoothie i koktajli, także z warzyw. Bez grudek jarmużu czy pływających kawałków skórek. Jak widzicie na zdjęciach blender Happycal radzi sobie świetnie – koktajle są idealnie kremowe, nie rozwarstwiają się. Do miksowania użyłam automatycznego trybu przeznaczonego specjalnie do smoothie – takie małe ułatwienie, które pozwala po niecałych 2 minutach cieszyć się idealnie gładkim napojem. W blenderze możecie przygotowywać także bogate w błonnik soki owocowe, warzywne lub owocowo-warzywne. Całą gamę przepisów znajdziecie na Happycall  – link.

 

blender happycall axlerim recenzja opinie blender happycall axlerim recenzja opinieblender happycall axlerim recenzja opinieblender happycall axlerim recenzja opinie

ZUPY KREMY

Happycall posiada także automatyczny tryb do robienia zup. Nie musicie gotować warzyw – wystarczy wrzucić surowe kawałki do blendera i włączyć odpowiedni program, a obiad zrobi się sam. Ta opcja raczej nie sprawdzi się w przypadku warzyw, które gotujemy długo, np. fasoli, dlatego do kielicha blendera wrzuciłam już ugotowane produkty (zwróćcie uwagę, na tę niesamowitą, aksamitną konsystencję zupy <3 ). Jeśli chcecie zupę krem prosto z blendera, bez wcześniejszego gotowania, użyjcie np. brokułów, kalafiora czy pomidorów i zalejcie gorącą wodą lub wywarem. Kielich spokojnie wytrzyma wysoką temperaturę zupy, w końcu między innymi do tego został stworzony

  blender happycall axlerim recenzja opinie blender happycall axlerim recenzja opinie

zielona zupa krem z groszku i fasoli

Składnik (3 porcje):

  • Groszek zielony, mrożony – 450 g
  • Fasola biała (ugotowana) – 400 g
  • Wywar z warzyw  – 750 g (3 szklanki)
  • Czosnek -1 x ząbek)
  • Cebula – 1 x Sztuka
  • Masło ekstra – 2 łyżeczki
Podsmaż pokrojoną cebulkę i czosnek na maśle. Dodaj groszek, zalej wywarem. Trzymaj na ogniu do momentu zagotowania (ok 10 minut, aż groszek będzie miękki). Zdejmij z ognia, dodaj fasolę i dowolne przyprawy. Zblenduj na gładko. Do tego dania najlepiej nadaje się fasola cannelini.

SURÓWKI

Nie wszyscy mają świadomość, że w blenderze można robić nie tylko zupy czy koktajle, ale też…surówki. To spore ułatwienie, bo nie wiem jak wy, ale ja nie specjalnie lubię bawić się w ścieranie warzyw na tarce. Sekret tkwi w użyciu odpowiedniej funkcji. Wrzucamy kilka kawałków warzyw (burak, marchewka) i włączamy na krótką chwilę tryb pulse. Oczywiście musimy robić to z wyczuciem, żeby nie powstała nam papka. Na zdjęciu surówka z buraka.

blender happycall axlerim recenzja opinie
MASŁO ORZECHOWE

Większość sklepowych maseł orzechowych pozostawia sporo do życzenia – cukier, nadmiar soli i olej palmowy są na porządku dziennym. Dlatego jeśli mamy możliwość zrobić samemu masło orzechowe, bez zbędnych dodatków, powinniśmy z tego korzystać. Jak widzicie na zdjęciu blender Happycall bardzo dobrze radzi sobie z miksowaniem orzechów. Nie dodałam ani kropli oleju (użyłam prażonych orzechów ziemnych), a po chwili blendowania na najwyższych obrotach uzyskałam naprawdę gładkie, kremowe i przepyszne masło. Jeśli zajdzie potrzeba, możecie dolać odrobinę nierafinowanego oleju dobrej jakości – np. lnianego czy rzepakowego. Oczywiście masło możecie zrobić też z migdałów czy nerkowców.

blender happycall axlerim recenzja opinie
LODY I SORBETY

Lody z mrożonych owoców to genialna alternatywa dla sklepowych gotowców. Uwielbiam je latem. Wystarczy, że zamrozicie dojrzałe, obrane banany w kawałkach, a potem zmiksujecie je np. z innymi owocami, z kakao, z mlekiem kokosowym. W zasadzie z czym tylko chcecie, to naprawdę bardzo proste. Możecie też użyć samych truskawek, jagód czy mango w połączeniu z mlekiem kokosowym. Ogranicza Was tylko wyobraźnia. Ja przygotowałam ekspresowe lody składające się jedynie z bananów, mieszanki letnich owoców i odrobiny wody. Pamiętajcie, żeby w czasie blendowania pomagać sobie tamperem,  bo czasem kawałki owoców mogą osadzać się na ściankach blendera.

blender happycall axlerim recenzja opinie blender happycall axlerim recenzja opinie

blender happycall axlerim recenzja opinie

MĄKI

Na koniec prawdziwy test – mąka z ciecierzycy. Ziarna cieciorki są naprawdę bardzo twarde i stanowią nie lada wyzwanie. Przyznam, że trochę zwlekałam z tym testem i bałam się, że spalę silnik. Zupełnie niepotrzebnie, bo już po chwili uzyskałam zmieloną na pył mąkę. Możecie być pewni, że skoro ten blender tak dobrze poradził sobie z ciecierzycą, to poradzi sobie ze wszystkim. Zachęcam Was do przygotowywania różnego rodzaju mąk w domu – wychodzi znacznie taniej niż zakup gotowego produktu. W większości przypadków wystarczy wrzucić surowe (ewentualnie prażone na suchej patelni) ziarenka czy płatki do blendera. W ten sposób możecie zrobić mąkę z soczewicy, płatków owsianych, kaszy jaglanej, kaszy gryczanej, ryżu czy właśnie ciecierzycy. Zaoszczędzicie nie tylko pieniądze, ale też miejsce w kuchni – zamiast 2 produktów macie jeden, który w każdej chwili można przerobić na mąkę.

Co zrobić z mąki z  ciecierzycy i jakie są jej właściwości? Dowiesz się z tego wpisu.

blender happycall axlerim recenzja opinie
blender happycall axlerim recenzja opinieblender happycall axlerim recenzja opinie

Podsumowując Happycall to jeden z lepszych blenderów, jakie miałam okazje testować. Świetne parametry sprawiają, że genialnie sobie radzi z koktajlami, zupami a nawet z mieleniem na pył twardych ziaren czy orzechów. Jeśli szukacie dobrego, wielofunkcyjnego sprzętu ułatwiającego zdrowe gotowanie, koniecznie rozważcie zakup Happycall. Cenę i więcej informacji znajdziecie na stronie moc soków. Do końca tygodnia (18.03.18r.)  blender jest na promocji.