Wielokrotnie udowadniałam, że zdrowa kuchnia wcale nie wiąże się z wyrzeczeniami i jałowymi daniami.  Mimo to niektórym wciąż ciężko utrzymać wprowadzone nawyki. Wbrew temu co się uważa – najtrudniej wcale nie jest zacząć, ale wytrwać. Dlaczego? Jednym z czynników mających tu ogromne znaczenie jest czas. Łatwo nam porzucić zdrowe odżywianie, kiedy cierpimy na natłok obowiązków, a w sklepach mamy przewagę niezdrowych posiłków. Jeśli dopada nas wilczy apetyt, a czasu jest jak na lekarstwo – sięgamy po prostu po coś łatwego i sprawdzonego – np. mrożoną pizze czy batona. Jest szybko, jest smacznie (powiedzmy :D), ale czy jest zdrowo? Niekoniecznie. Jak więc pogodzić wieczny niedoczas ze zdrowym odżywianiem? To wcale nie takie trudne.

Planowanie

planer posiłków do wydrukowania

Częstą przyczyną sięgania po niezdrowe potrawy jest brak odpowiedniej żywności pod ręką. Planowanie daje tu naprawdę dużo. Poświećmy chwilę na zaplanowanie tygodniowego menu wraz z listą zakupów. To pozwoli nam mieć kontrolę nad tym co jemy i zmniejszy ryzyko sytuacji kryzysowych, w których lodówka świeci pustkami, a w żołądku ssie. Kupujmy tylko to, co faktycznie jest nam potrzebne do przygotowania posiłków danego dnia/tygodnia. Im mniej pokus w domu, tym lepiej dla naszego zdrowia i figury. Jeśli chcecie, możecie pobrać planer posiłków, który niedawno wrzuciłam na bloga – klik.

 

Pewniaki

Jeśli nie jesteś zwolennikiem planowania, wybierz sobie kilka ulubionych i maksymalnie prostych dań, które pozwolą Ci zaspokoić apetyt bez większego wysiłku. Niech będą łatwe i szybkie, prawie tak jak odgrzanie mrożonej pizzy. Może to być np. makaron z pesto, jajecznica czy koktajl z owoców i warzyw które zalegają lodówce.

przykładowy jadłospis odchudzający

Makaron z pesto i rzodkiewkami – znajdziesz tutaj

Szybkie lody owocowe – znajdziesz tutaj

Makaron z awokado – klik

 

Rób większe porcje

Tego punktu nie trzeba specjalnie rozwijać. Po prostu przygotuj posiłek na 2, a nawet 3 dni. To spora oszczędność czasu.

Kiedy jesteś w sklepie

W każdym sklepie można znaleźć jakieś gotowe zdrowe danie, trzeba tylko dobrze poszukać i czytać etykiety (jak czytać etykiety dowiecie się z tego wpisu – klik). Polecam np. sałatki z kaszą bulgur czy zupy kremy w kubeczkach. Upraszczając – im krótszy skład, łatwiejsze do wymówienia nazwy składników i mniej cukru (lub syropu glukozowo-fruktozowego) tym lepiej. Za kilka zł szybko zaspokoimy głód w dużo zdrowszy sposób niż np. za pomocą drożdżówki czy bułki czosnkowej (odsyłam Was do wpisu zdrowe przekąski do kupienia w sklepie)

Pasty kanapkowe

Przygotowana z odpowiednich składników pasta kanapkowa pozwoli ograniczyć ilość niezdrowych smarowideł i wzbogacić naszą dietę chociażby w  więcej warzyw. To mały, ale znaczący krok w kierunku zdrowej kuchni. Takie pasty można zrobić w większej ilości tak, żeby przez kilka dni mieć w lodówce zdrowszą alternatywę dla margaryny/masła/serka kanapkowego. Przepisy na proste pasty kanapkowe znajdziecie np. tutaj

przepisy na zdrowe pasty kanapkowe

Nie kupuj hurtowo nieznanych „modnych produktów”

Prawdopodobnie części z nich nigdy nie użyjesz, bo nie będziesz wiedzieć jak, a z braku czasu nie znajdziesz odpowiedniego przepisu. Przeleżą zapomniane, aż upłynie termin przydatności do spożycia. Jak najbardziej jestem za testowaniem nowości, ale uważam też, że nie wszystko naraz. Lepiej stopniowo poznawać nowe rzeczy, niż zawalić sobie kuchnię nasionami chia, młodym jęczmieniem, herbatą matcha i topinamburem, a potem i tak stwierdzić że „nie mam co jeść” 🙂

Blender

To takie sprytne urządzenie, dzięki któremu można szybko spożyć porcję warzyw czy owoców. Blendowanie zajmuje chwilkę, a my mamy zdrowy posiłek bez większego wysiłku. Zwykłe blendery kielichowe, które poradzą sobie z miękkimi produktami, można kupić już za kilkadziesiąt złotych.

 

Odrzuć perfekcjonizm

Uświadomienie sobie, że nasza kuchnia nie musi być idealnie zdrowa to spora ulga dla psychiki. Narzucanie sobie zbyt dużych wymagań i restrykcji powoduje zniechęcenie, a zdrowe odżywianie powinno być przecież przyjemnością. Nie zrozumcie mnie źle – dobrze jest piec chleb w domu, robić swoje jogurty, własnoręcznie wyciskać soki i uprawiać warzywa bez „chemii”. Pod warunkiem, że mamy czas. Niestety nie każdy może sobie na to pozwolić i zwyczajnie zdarza się że trzeba z czegoś zrezygnować. Zamiast starać się robić wszystko „od A do Z” kosztem innych ważnych spraw, szukajmy w sklepach jak najlepszych jakościowo produktów. Niech będą zbliżone do tego, co moglibyśmy przygotować sami. Pamiętajcie, że dobre samopoczucie psychiczne jest równie ważne co fizyczne, a obsesyjne przestrzeganie zasad zdrowego żywienia także działa na naszą niekorzyść.

Umiarkowana różnorodność

Zawsze podkreślam, że zdrowa kuchnia to między innymi różnorodna kuchnia. Oczywiście, jest w tym sporo prawdy ALE to nie oznacza że jeśli zjemy na śniadanie kaszę jaglaną to na obiad koniecznie musi być makaron czy ryż 😉 Dietę dla osoby zapracowanej trzeba zbilansować tak, żeby była nie tylko różnorodna, ale też wygodna. Jeśli gotujesz kaszę rano, ugotuj więcej. Tak, żeby można było ją dodać do kolacji, ale już w nieco innej wersji. Przykładowo: słodkie śniadanie w postaci kaszy jaglanej z owocami —> wytrawna kolacja w postaci kaszy jaglanej z rybą i sałatką. Co kilka dni zmieniaj rodzaj kaszy (lub inny składnik), dzięki czemu zachowasz różnorodność. Wilk syty i owca cała.