Warzywa to klucz do zdrowia. Zapobiegają procesom starzenia, działają przeciwnowotworowo, obniżają ryzyko występowania chorób przewlekłych, usprawniają pracę układu pokarmowego. W zasadzie zalety można wymieniać godzinami, dlatego specjaliści ds. zdrowego odżywiania kładą ogromny nacisk na ich spożycie. Niestety nie każdemu przychodzi to łatwo. Jakoś tak się utarło, że warzywa nie są zbyt smaczne, dlatego dużo chętniej wybieramy słodkie banany czy soczyste winogrona, a szpinak omijamy szerokim łukiem. Jak się pewnie domyślacie, nie jest to najlepszy sposób na zachowanie zdrowia. Co więc zrobić, żeby przekonać się do warzyw na początku swojej przygody ze zdrowym odżywianiem?

1. Ustal wielkość porcji

To przydaje się szczególnie na początku, kiedy nie mamy zielonego pojęcia co, jak i z czym. Później możemy już robić wszystko na tzw. oko 😉 Obecnie mówi się, że należy spożywać minimum 7 (lub nawet 9) porcji warzyw i owoców dziennie, z czego  5-6 powinny stanowić same warzywa. Ta słynna porcja to 80-100 g bez części jadalnych, czyli bez ogonków, pestek czy skóry. W przypadku suszonych warzyw, które są lżejsze, porcja wynosi ok. 20 g. Ziemniaki niestety się nie wliczają, dlatego frytek nie traktujemy jako dzienną porcję warzyw (no chyba że frytki z dyni, zalinkowane na końcu wpisu).
Najlepiej jest ustalać liczbę porcji za pomocą wagi kuchennej, ale jeśli akurat nie masz jej pod ręką, możesz spokojnie skorzystać np. z mojej ulubionej strony ileważy.pl. Znajdziesz tam przybliżoną wagę danego produktu, dzięki czemu łatwo określisz ile sztuk przypada na 1 porcję. Można też posiłkować się wielkością zaciśniętej pięści, która w przybliżeniu jest równa mniej więcej właśnie 1 porcji. Czyli np. 1 pięść = 1 pomidor = 1 porcja. Nie jest to metoda precyzyjna, ale w pewien sposób na pewno pomaga.

 

1 porcja to:
1 średni ogórek
1 pomidor
1 duża marchewka
1/2 szklanki soczewicy/fasoli/ciecierzycy
2 łodygi selera naciowego
1/2 bakłażana
1 burak surowy
1 szklanka soku warzywnego  
4-5 garści zielonych warzyw liściastych (szpinak, jarmuż)

2. Małe kroki

Przede wszystkim nie szalej i nie wprowadzaj od razu kilogramów warzyw do diety, bo szybko się zniechęcisz. Rób to stopniowo, dorzucając najpierw do każdego posiłku niewielką ilość ulubionych warzyw, następnie staraj się zwiększać porcję. Pamiętaj, że nawet najmniejszy postęp jest lepszy od żadnego.

3. Pij koktajle

Mój ulubiony i chyba najprostszy sposób na „upchnięcie” większej ilości warzyw w naszej diecie. Jeśli koktajl jest odpowiedno gęsty, spokojnie możemy zmieścić w nim nawet kilka porcji warzyw. Wśród warzywnych koktajli prym wiodą te z jarmużem, ale trudno z nich uzyskać idealnie kremową konsystencję. Jeśli przeszkadzają Ci grudki, zamień jarmuż na chociażby szpinak.

4. Próbuj, próbuj i jeszcze raz próbuj

Dla niektórych osób surowe warzywa mogą być nie do przełknięcia, natomiast upieczone czy ugotowane stają się już całkiem znośne, a nawet pyszne. Nie warto się zmuszać, jeśli czegoś nie lubimy. Najlepiej po prostu ciągle próbować i szukać. Powiew świeżości i nowości zawsze zadziała na naszą korzyść. Wszystko co nowe i nieznane jest ekscytujące, a eksperymenty w kuchni świetnie pobudzają kubki smakowe. Kulinarna rutyna ma swoje zalety, ale zawsze warto się rozwijać i próbować nowych połączeń.

 

Jak jeść więcej warzyw?

5. Nie bój się mrożonek

Mrożonki to idealna opcja dla początkujących i/lub leniuchów szczególnie zimą. Nie ma z nimi zbyt dużo roboty, wystarczy otworzyć paczkę i wrzucić zawartość na patelnie lub do piekarnika. Wybierajcie mrożonki z jak najmniejszą zawartością ziemniaków. Sprawdzajcie też, czy warzywa nie są zbrylone, ponieważ może to świadczyć o niewłaściwym przechowywaniu (rozmrożenie i ponowne zamrożenie). Unikajcie warzyw, które przed mrożeniem były podsmażane.

6. Korzystaj z wegańskich przepisów, nawet jeśli nie jesteś weganinem

Kuchnia wegańska to niesamowita kopalnia inspiracji. Pokazuje, że z warzyw można wyczarować niemalże wszystko. I co najważniejsze – te potrawy są naprawdę apetyczne. Czasem wystarczy przejrzeć parę zdjęć i już mamy ochotę biec do kuchni.


Polecam Wam kilka moich ulubionych wegańskich blogów i stron:
Weganizm, spróbujesz? Profil na facebooku

7. Szukaj warzywnych zamienników

Próbowaliście kiedyś pizzy na spodzie z cukinii? Brzmi dziwnie i zapewne dla niektórych niezbyt smacznie, ale efekt jest zaskakujący. Oczywiście na plus. Podobnie z vegeburgerami czy frytkami z dyni. Roślinne zamienniki zazwyczaj smakują inaczej niż ich tradycyjne odpowiedniki, ale to wcale nie oznacza że gorzej 🙂

Na koniec podrzucam Wam kilka linków do moich przepisów, które pozwolą trochę oswoić się z warzywami: