Jeszcze kilka lat temu koktajle kojarzyły się głównie z alkoholem, a o blenderze tak naprawdę mało kto słyszał. Dziś jest zupełnie inaczej – miksuje prawie każdy, kto choć trochę interesuje się zdrowym odżywianiem. Wybór koktajli jest ogromny – przyspieszające metabolizm, oczyszczające, na śniadanie, na kolacje… A co, gdyby tak mieć pod ręką ponad 100 różnych przepisów, wszystkie w jednym miejscu?
 
Wczoraj (16 marca) swoją premierą miała książka „Koktajle. Klinika soku”, autorstwa dietetyczki Magdaleny Makarowskiej. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Wydawnictwo Feeria miałam okazję zapoznać się z lekturą jeszcze przed premierą i dziś chciałabym podzielić się z Wami swoimi odczuciami.
Zacznijmy może od strony wizualnej. Książka ma naprawdę miłe dla oka grafiki i świetnie dobrane kroje pisma, co sprawia że przyjemnie się ją czyta czy przegląda. Popracowałabym jedynie trochę nad zdjęciami, wydają mi się odrobinę za ciemne i nieostre.Jeśli natomiast chodzi o samą treść – na 272 stronach znajdziemy ponad 100 przepisów, z podziałem na grupy w zależności od przeznaczenia. Mamy koktajle oczyszczające, odchudzające, upiększające, dla kobiet w ciąży, na odporność, energetyczne itd. Wybór jest duży i tak naprawdę każdy znajdzie tu coś dla siebie.

"Koktajle. Klinika soku" magdalena makarowska recenzja opinie
"Koktajle. Klinika soku" magdalena makarowska recenzja opinie

Oprócz przepisów, w książce znajdziemy też kilkanaście stron wartościowych informacji, które zapoznają czytelnika nie tylko z wieloma zaletami blendowania warzyw i owoców, ale też z podstawami takimi jak dobór i przygotowywanie składników. Bonusem są przepisy na proste mleka (i jogurty!) roślinne – kokosowe, sezamowe, z soi i wiele innych. Wszyscy chyba wiemy, jak drogie potrafią być tego typu napoje kupowane w sklepie. Wg mnie podane receptury to strzał w dziesiątkę, mamy bowiem pod ręką bardzo przydatną ściągę na bazę do koktajlu. Dużym plusem są także nienachalne i napisane przystępnym językiem notki dotyczące właściwości zdrowotnych użytych składników. Nie ma tu przepychu naukowych informacji, wszystko jest podane w lekkiej formie, dobrej zarówno dla laika, jak i dla kogoś kto siedzi dłużej w temacie.

Podsumowując zdecydowanie polecam tę świetną książkę każdemu, kto:

  • ma w domu blender (a kto nie ma, niech szybko nadrobi zaległości, bo to naprawdę przydatny sprzęt)
  • chce włączyć do swojej diety więcej warzyw i owoców, ale nie wie jak
  • szuka pomysłu na ciekawe i zdrowe miksy
  • po prostu kocha zdrowe odżywianie i nie wyobraża sobie dnia bez porcji zdrowia w płynie:)
UWAGA!
Na facebooku znajdziecie konkurs, w którym do wygrania jest właśnie ta książka.

Szczegóły na fanpage powiedzdietomnie – klik 🙂