Nowy rok to dla wielu osób idealna okazja, by rozpocząć przygodę ze zdrowym odżywianiem czy zrzucić parę kilo. Większość marketów wykorzystuje ten fakt, poszerzając asortyment o tzw. zdrową żywność. Trzeba przyznać, że obecnie ludzie dbający o siebie mają dużo łatwiej niż kilka lat temu, kiedy takie cuda jak nasiona chia albo jagody goi trzeba było zamawiać przez Internet albo szukać wyspecjalizowanego sklepu stacjonarnego. Niestety obecna sytuacja ma też swoje minusy, ponieważ w supermarkecie łatwiej nam kupić coś pod wpływem impulsu, a potem okazuje się, że dany produkt ze zdrowiem ma niewiele wspólnego. Dlatego właśnie postanowiłam zrobić dla was przegląd najnowszej gazetki jednego z popularnych dyskontów – Lidla. Od razu zaznaczam, że padło akurat na ten sklep, ponieważ zauważyłam że wiele osób interesuje się właśnie ich nadchodzącą ofertą. Jest to całkowicie subiektywny wpis, niepodyktowany współpracą z Lidlem (choć przyznaję, że coraz bardziej lubię ten dyskont). Opisywanie wszystkich produktów pewnie by was zanudziło, dlatego wybrałam te najzdrowsze i te, które tylko takie udają. Jeśli będziecie mieli wątpliwości co do pozostałych, śmiało pytajcie w komentarzach. Wszystkie produkty są dostępne już od jutra (4.01), więc spieszcie się bo jak to z Lidlem bywa – kto pierwszy ten lepszy 🙂

 

*****Soki i napoje*****

 

1. Joya napój ryżowo-migdałowy i ryżowo-kokosowy (bez dodatku cukru) 7,99 zł. Alternatywa dla krowiego, bogate w witaminy z grupy B, fosfor, wapń i magnez, błonnik pokarmowy oraz kwasy tłuszczowe. Zdecydowanie warto, sama pewnie się wybiorę do sklepu właśnie z myślą o nich.
2. Mleko sojowe niesłodzone 4,99 zł. Przystępna cena, nie znam niestety składu, ale już sam brak cukru brzmi nieźle.
3. Smoothie 2,49 zł. Kto nie ma blendera, może od czasu do czasu kupić gotowe smoothie do wypicia w ramach przekąski.
4. Tymbark sok Vega 2,29 zł. Przecierowy sok warzywno-owocowy o nienajgorszym składzie, nadaje się na drugie śniadanie czy podwieczorek. Bez cukru, z dużą zawartością błonnika. Sama często pije kiedy nie mam czasu albo ochoty przygotowywać czegoś konkretnego.
5. Syropy Łowicz 4,99 zł. Coś, co ma cukier na pierwszym miejscu składu nie powinno być rekomendowane jako produkt prozdrowotny. Zdecydowanie odradzam.

 

***** Mleko i przetwory *****

 

1. Ser kozi, mleko kozie, jogurt kozi – mleko kozie góruje nad krowim w wielu aspektach. Przede wszystkim ma mniej kazeiny, jest lżej strawne i często lepiej tolerowane przez alergików. Niektórym może jednak przeszkadzać charakterystyczny smak.
2. Jogurty owocowe (Actimel, Danone, Jogobella) – chyba już nikt nie wierzy, że są zdrowe. Nie kupujemy, przechodzimy obojętnie 🙂

 

 

***** Produkty Sante *****

 

1. Ksylitol – jak pewnie już wam wiadomo, to jeden ze zdrowszych zamienników cukru (choć oczywiście nie idealnych). W umiarkowanych ilościach można stosować do ciast (z wyjątkiem drożdżowych), kawy, herbaty, deserów. Ksylitol tej firmy zwykle w innych sklepach jest kilka zł droższy, ale wciąż nie jest to gigantyczna promocja. Jeśli jesteście wierni marce Sante i nie lubicie robić zakupów przez Internet, to warto. W przeciwnym wypadku lepiej poszukać tańszego zamiennika w internetowych sklepach ze zdrową żywnością.
2. Nasiona chia – niesamowicie odżywcze nasionka, idealne do tzw. puddingów. Przejmują smak płynu, którym są zalane, zwiększając przy tym kilkukrotnie objętość. Mogą być także używane jako posypka do sałatek czy dodatek do musli. Tutaj podobnie jak z ksylitolem – bardziej opłaca się zamawiać większe paczki przez Internet. Jeśli jednak jeszcze nie mieliście okazji spróbować i boicie się, że wam nie przypadną do gustu, jak najbardziej możecie kupić. Myślę, że 6,69 zł za taką paczkę to niewielki wydatek, więc nawet jak nie posmakują nie będzie dużej straty.
3. Jagody goi – należą do grona tzw. super żywności, regulują pracę serca i ciśnienie krwi. Nazywane czerwonymi diamentami Wschodu, bez wątpienia warto chociaż raz ich spróbować. Poprawiają nie tylko walory zdrowotne, ale i estetyczne potraw – fajnie prezentują się jeśli posypiemy nimi musli czy koktajl. Niestety te konkretne są konserwowane dwutlenkiem siarki, co sprowadza je do kategorii „od czasu do czasu”.
4. Musli – cukier to prawdziwa plaga w produktach tego typu. Trudno jest znaleźć niesłodzone musli, na szczęście tutaj nie mamy tego problemu. Niestety w musli z granatem zamiast owoców mamy kostki żelowe owocowe, ale już w musli z jagodami goi mamy suszone owoce bez udziwnień. Ciekawym dodatkiem jest tu inulina (należąca o grupy błonników pokarmowych), która w bardzo dużym skrócie ma korzystny wpływ na florę jelitową, zmniejsza przyswajanie cukrów i tłuszczów oraz wspomaga pracę jelit.
5. Granola – słaby skład, dużo słodyczy pod postacią nierafinowanego cukru trzcinowego, syropu glukozowego, melasy trzcinowej, cukru, słodu jęczmiennego. Dużo gorszy produkt niż musli z tej samej firmy.
6. Hummus skład nie jest idealny, ale nie ma co popadać w paranoje. Polecam, ale nie w hurtowych ilościach. No i wiadomo, że do pięt nie dorasta temu domowemu.

 

***** Produkty sypkie i mączne *****

 

1. Chleby bezglutenowe 3,99 zł; 4,99 zł – chyba jeden z gorszych kitów, wciskanych przez producentów „zdrowej żywności”. Bezglutenowe nie znaczy zdrowsze, skład takich gotowców woła o pomstę do nieba. Zdecydowanie lepiej upiec swój chleb albo nawet przerzucić się na wafle ryżowe. Jeśli oczywiście musimy stosować dietę bezglutenową.
2. Owsianka Goody 1,49 zł – coś w stylu produktu na raz, krótki skład, brak dodatku cukru. Generalnie w porządku. Sprawdzi się jako szybki posiłek na mieście, bo kupowanie jej na śniadanie w domu jest raczej mało ekonomiczne. Niektórym może przeszkadzać mało słodki smak, ale dla mnie to akurat plus. Zawsze można zjeść z bananem 🙂
 
3. Rico ranki ciastka zbożowe 4,49 zł –  niestety nie znam składu, ale podejrzewam że jak większość ciastek zbożowych tylko udają zdrowe, a w rzeczywistości ociekają tłuszczem i cukrem. Jeśli ktoś zna skład, niech podzieli się nim w komentarzu 🙂
4. Musli Master Crumble 7,99 zł – plus za dużą ilość owoców, minus za konserwowanie ich dwutlenkiem siarki oraz obecność cukru. Są lepsze mieszanki na rynku, nie wspominając o tych domowych.
5. Mąka pełnoziarnista pszenna i żytnia 2,59 zł – co tu dużo pisać – zamiennik białej mąki w przystępnej cenie.
 
6. Kasza pęczak 2,29 zł. – pęczak jest najbardziej wartościową kaszą spośród jęczmiennych. W zasadzie cena jak w większości innych sklepów, ale jeśli akurat będziecie w Lidlu, to spokojnie możecie kupić.
7. Makaron razowy 2,95 zł – podobnie jak z mąką. Cena zbliżona do białego makaronu, a wartości odżywcze znacznie lepsze.

Oprócz tutaj wymienionych artykułów żywnościowych, warto zainteresować się też ofertą sportową (od 7.01), gdzie znajdziecie odzież, sprzęt do ćwiczeń czy matę fitness za niecałe 30 zł.

I jak – znaleźliście na liście swoje ulubione produkty? Może znacie coś innego godnego polecenia?
  • Ja jutro lecę z samego rana i wykupuję nasiona chia! ;D Oraz po jednym mleku: kokosowym i migdałowym. Wyczaiłam tą promocję już kilka dni temu i wyczekuję jej 🙂 Lidl się popisał na nowy rok 😉

  • Anonimowy

    Super, wrzuć to na fanpage Lidla, żeby inni mogli zobaczyc 🙂

  • Patrząc na ceny to jak najbardziej opłaca się kupić jagody goji i chia, taniej niż normalnie w innych sklepach. 8 zł za mleko kokosowe to również zdecydowanie taniej niż innych w sklepach, nie mniej w porównaniu do 2 zł za zwykłe mleko to jest zdecydowanie produkt luksusowy. Aż szkoda, że normalnie tyle kosztuje, bo produkt wart jest swojej ceny

  • Izz

    właśnie kupiłam ta mąkę i chciałam upiec z niej chleb. Zwyczajnie spróbować co mi z tego wyjdzie. Włączyłam jak zawsze maszyne, ustawiłam na ten tryb na którym zawsze piekę chleb i klapa. Pansonic mi nigdy nie upiekła zakalca a tym razem mieszanka bezglutenowa nakarmiła kaczki. Nie warto tego kupować, lepiej zrobić samemu.

  • Dokładnie. Teraz jet taki wybór mąk bezglutenowych, że nie ma problemu ze stworzeniem własnej mieszanki, bez niepotrzebnych dodatków.