Obecnie na rynku mamy ogromny wybór wód butelkowanych. Dostępne są wody mineralne, źródlane, lecznicze, smakowe, stołowe, niskosodowe… łatwo się pogubić. Postaram się zebrać wszystkie informacje w całość i trochę Wam rozjaśnić temat.

Rodzaje wód

 

RODZAJ
ZAWARTOŚĆ SKŁADNIKÓW MINERALNYCH [mg/litr]
PRZYKŁADY
MINERALNE WYSOKOZMINERALIZOWANE
1500-4000
Staropolanka 2000, Kryniczanka, Muszynianka
MINERALNE ŚREDNIOZMINERALIZOWANE
500-1500
Ustronianka, Veroni Mineral,  Perła Krynicy, Nałęczów Zdrój, Nałęczowianka, Cisowianka
MINERALNE NISKOZMINERALIZOWANE
poniżej 500
Dobrowianka, Polaris Plus, Żywiec Zdrój, Primavera, Kropla Beskidu
STOŁOWE
Wzbogacona w składniki mineralne woda źródlana
Zamościanka, Magnezjana
LECZNICZE 
zwykle 4000-25000, ale zdarzają się też o znacznie mniejszej zawartości
Jan,  Józef,  Henryk,  Zuber

 

Jakie składniki znajdziemy w wodzie?

Głównie jony o pozytywnym wpływie na organizm:
  • Wapń (Ca2+ ) – duże ilości znajdziemy w Muszynie Minerale, Kryniczance czy Galicjance.
  • Potas (K+) Zuber, Staropolanka 2000 oraz Wielka Pieniawa
  • Magnez (Mg2+) – Zuber, Słotwinka, Muszynianka
  • Sód (Na+) – Zuber, Henryk, Józef
Ponadto chlorki (Cl), siarczany (SO42-), wodorowęglany (HCO3), pierwiastki śladowe i promieniotwórcze, nieorganiczne związki azotu, żelazo. Jeśli interesuje Was szczegółowa zawartość minerałów w danej wodzie, odsyłam do rankingu (klik)

Woda mineralna a źródlana – różnice

Na etykietach butelek czasem możemy znaleźć napis woda źródlana. Charakteryzuje się ona tym, że w przeciwieństwie do mineralnej ma niestabilny skład. W praktyce oznacza to, że zawartość składników mineralnych może różnić się o ponad 20% od deklarowanych przez producenta. Niestety ci ostatni często nic sobie z tego nie robią i klasyfikują wody jako nisko- lub średniozmineralizowane, czyli takie o stabilnym składzie. Co ciekawe, woda źródlana czasem ma więcej minerałów niż sama mineralna, dlatego radzę czytać dokładnie etykiety.  

Gazowana czy niegazowana?

Wiele osób boi się bąbelków w wodzie, w obawie przed negatywnym wpływem na zdrowie. Prawda jest taka, że tego typu napojów powinni unikać jedynie ci, którzy mają problemy ze zgagą, niestrawnością, bólami żołądka czy infekcjami gardła. Dwutlenek węgla może nasilać tego typu dolegliwości.

Jaka woda dla kogo?

  • Na co dzień wystarczą wody stołowe lub średniozmineralizowane. W przypadku niedoborów polecana jest woda wysokozmineralizowana. Nie powinna być jednak stosowana dłuższy czas, ze względu na możliwość kumulacji składników mineralnych w organizmie. Optymalnie jest zmieniać i mieszać wody co jakiś czas.
  • Dla kobiet w ciąży średniozmineralizowane.
  • Dla dzieci i niemowląt – wody niskozmineralizowane.
  • Z kolei dla osób z dolegliwościami żołądkowymi, cukrzycą, problemami z nerkami- wody lecznicze, stosowane wg wskazań lekarskich.  

A co z wodą z kranu?

Woda z kranu nie taka zła jak ją malują. Często zawiera podobną ilość minerałów co wody źródlane. Ponadto nie ma powodu by obawiać się zawartości w niej bakterii czy zanieczyszczeń – jest ona regularnie kontrolowana tak, by spełniała rygorystyczne normy zawarte w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia. Nie oznacza to jednak, że można pić ją bez ograniczeń. Ze względu na zawartość chloropochodnych substancji chemicznych powinny unikać jej kobiety w ciąży i karmiące, noworodki i dzieci, osoby starsze oraz z zaburzeniami układu odpornościowego.

Czy przegotowywać wodę?

Przegotowywanie wody ma na celu usunięcie z niej bakterii. W wodzie z kranu nie powinno ich być pod warunkiem, że mamy niezanieczyszczoną instalację wodociągową w budynku. Jeśli mamy pewność, że rury są w dobrym stanie nie gotujmy wody. Minimalna ilość bakterii nie ulegnie zmianie, natomiast w wyniku odparowania części wody może zwiększyć się stężenie substancji chemicznych. Co ciekawe człowiekowi, w przeciwieństwie do sprzętu AGD, dużo lepiej służy twarda woda!

Jaka woda wypłukuje minerały z organizmu?

Istnieje przeświadczenie, że picie wody niskozmineralizowanej może doprowadzić do niedoborów składników mineralnych. Nie do końca jest to prawdą. Stwierdzenie dotyczy jedynie wody miękkiej (dejonizowanej), o mineralizacji mniejszej niż 50 mg/ litr.

Uwaga na HCO3

Są to jony tak naprawdę nie mające większego znaczenia zdrowotnego dla naszego organizmu, a ich zawartość sztucznie zawyża mineralizację wody. Załóżmy, że istnieje sytuacja w której mamy do wyboru dwie wody – o zawartości składników mineralnych na poziomie 1500 mg/l i 1000 mg/l. Większość ludzi bez namysłu wybierze pierwszą wodę. Może się jednak okazać, że ta druga ma znacznie mniej jonów HCO3, co analogicznie oznacza większą ilość pozostałych składników mineralnych, takich jak wapń czy magnez.

A co z wodami smakowymi?

Unikaj jak ognia! W ostatnich latach sklepy zalała fala różnych wynalazków, typu woda o smaku truskawkowym, cytrynowym itp. Wydaje się, że to nic złego, przecież to wciąż tylko woda. Nic bardziej mylnego, tego rodzaju napoje są zapchane cukrem, sztucznymi aromatami, substancjami konserwującymi. Butelka takiej wody może mieć nawet 400 kcal. Dla porównania zwykła woda ma…0 kcal. Jest różnica? Zamiast tego lepiej wrzucić do środka kawałek cytryny i odrobinę miodu.

Ile pić dziennie?

Odpowiedź brzmi: to zależy. Jest mnóstwo czynników wpływających na zapotrzebowanie, jest to sprawa bardzo indywidualna. Przyjmuje się, że średnio powinniśmy pić 1,5 l dziennie, natomiast w czasie upałów nawet do 4 razy więcej, w zależności od tego ile stracimy wraz z potem. Jest to temat długi i szeroki, dlatego omówię go szczegółowo w następnym poście.